Etykiety

Moje obrazy (3) Teksty (4) Wiersze (29)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty

13 stycznia 2021

"Pajęczarze"

Pajęczarze - cudownie dobrani "Szmaciarze"

Pięknie poszarpani

Z różnych historii utkani

Każde ze swoją nitką w ręce

Tkają swoje O!Powieści

Których tylko oni rozumieją treści

Któregoś razu nitki im się splątały

I w końcu się spotkali

Teraz tkają razem

"Szmaciarze" poszarpani

W dziurach obeznani

Wiedzą jak tkać, żeby Dziełem było

Żeby Mocne było

Żeby wzmacniało i karmiło

Żeby serca cieszyło

Żeby zbliżało, nie oddalało

Ale żeby na uwięzi nie trzymało

I tak to się Dwoje Dziwaków spotkało...

A że rozumie jedno drugie jak nikt inny na świecie

To tka im się w lekkości, miłości i pięknie :)


10 stycznia 2021

Wewnętrzne Obrazy - Przy Śpiewie Gardłowym

 Ta dolina, którą widzisz jest w Tobie

Ten widok, którym się zachwycasz jest w Tobie

Ten dźwięk, który słyszysz jest w Tobie

Ta tęsknota, którą czujesz to za czymś co znasz

Ty to znasz, wiesz co to jest

Byłaś tam kiedyś

To jest Twoje

Boisz się świętości, ale świętość którą ci wkodowano, w istocie nią nie jest

A to co wpisano jako grzeszne, brudne jest Twoją naturą

Naturalne i święte, ale w zatrzymaniu

Ocenione i zepchnięte

Nabrzmiewa, zaciska

I uderza w Ciebie

Ta niewykorzystana w trzewiach MOC

Jest czymś tak silnym

Czymś co daje życie, ale nieużyte może zniszczyć

Wykorzystane w konkretnym celu pomaga urzeczywistnić

Zatrzymane, blokowane niszczy

Uwolnij i pozwól sobie z tym płynąć.


Wewnętrzna Świątynia

Wejdź do swojej Świątyni tanecznym krokiem

Pokłoń się SOBIE w sobie

Uczcij SIEBIE

Swoje WNĘTRZE

Poczuj jego ciepło, spokój i bezpieczeństwo

Przyjrzyj się temu BOGACTWU

Które tam ukryte dla świata zewnętrznego 

Zrozumiesz, że nie jesteś przypadkiem

Że nie jesteś zbyteczna

Nie jesteś dodatkiem

Nie jesteś na dokładkę

Nie jesteś zastępstwem

Nie jesteś "zamiast"

Nie jesteś do przygarnięcia i odepchnięcia

Zobacz i poczuj jak bardzo Cię to zaskoczyło

Jak bardzo zadziwiło

Jak wielkim jest to CUDEM dla Ciebie

Jak odkrywcze jest to co poczułaś

Rozgość się w tym co znalazłaś

Tego Ci nikt nie zabierze

To Ty decydujesz, czy chcesz się tym podzielić

To Ty decydujesz kogo chcesz tutaj wpuścić

To Ty zamykasz lub otwierasz wrota

Usiądź w tej Świątyni i po prostu bądź

Oddychaj, Czuj, Wibruj, Śpiewaj własną melodię

Zatańcz swój wewnętrzny taniec

Zniknij, rozpłyń się w SOBIE...

CISZA, MIĘKKOŚĆ, POŁĄCZENIE <3



29 czerwca 2020

"Wolność i Miłość"

Wolność jest przestrzenią w której miłość może się rozwijać
A miłość jest tłem dla wolności
Wolność jest z miłości
A miłość pozwala się wolnosci karmić

Wolność obejmuje miłość
Miłość nie jest wrogiem wolności
A wolność nie wyklucza miłości
Jak to zrozumieć to żyją w pełnej symbiozie

Tańczą, przenikają się
Oplatają się nawzajem
Miłość w wolności
Wolność w miłości

Oddalają się, by znowu zamknąć się w objęciach
Cudowny taniec
Bez początku i końca
Nikt już nie wie, gdzie miłość a gdzie wolność
Nieważne, taniec i tyle
I aż tyle <3

24 października 2019

"Mgła"

Smutek, lęk, beznadzieja...
Przychodzi po cichu
Skrada się jak złodziej
Kradnie coraz więcej
Radości, spokoju... życia

W końcu jest jak ta mgła
Otulający, wilgotny
Przytłaczający
Jest wszędzie i we wszystkim

Nic innego nie widać
Jakby nic innego nie istniało
Jakby był tylko ten strach
I ta beznadzieja
I niemoc
Uczucie niemocy
Jakby skończył się świat

Nie ma nic
Tylko ta obklejająca mgła
Ten niewidok
Powidok czegoś co dawno się skończyło
Ale wciąż się odbija, wyświetla
Już nawet niewiadomo co to było...

Siedzi i kłuje
Od środka truje, wyniszcza
Zadajesz pytania
Nic nie przychodzi
Jakby mgła kradła odpowiedzi

Jeszcze tylko ptaki widać jak przelatują
I patrząc wiesz, że jednak jeszcze coś istnieje
Że jednak jest cos wolnego
Że wolność nie jest ułudą

Ale to wolność nie twoja
Choć patrzysz i wiesz, że ona jest
I tym mocniej czujesz przywalający ciężar mgły
Chcesz się wyzwolić, ale każdy ruch powoduje, że przylega jeszcze mocniej

W końcu oddychasz tą mgłą
Oddychasz...
Czujesz ją
Ale oddychasz

To możesz
To jeszcze możesz
Nie możesz przestać oddychać
Nawet gdybyś chciał

Oddychaj
Może z którymś oddechem przyjdzie to co rozgoni tę mgłę...?
A może z którymś wydechem uwolni się to co z ciemności tworzy film?

Film o mgle
Film o niemocy
Beznadziei...
Zamknięciu na klucz.

10 sierpnia 2019

List do Taty - zrozumienia ciąg dalszy

Zdrowie Tato!
Dzisiaj świadomie nalewam do kieliszka
Z pietyzmem po niego sięgam
I uroczyście wlewam w siebie imbirówkę
Dostałam ją, wiesz? Jakby ktoś wiedział, że mi się przyda...
Czuję jak rozlewa się w moich ustach, gardle...
Czuję jak rozgrzewa mnie od środka
Kij z upałem, który na zewnątrz! Najwyżej się rozpłynę
Tak... ja - taka dumna z siebie
Córka alkoholika, nie poszłam w Jego ślady...
A przecież Mama mówiła, ze jestem taka jak Ty...
Ale ja udowodniłam, ze to nieprawda
Zwyciężyłam

Ja - wolna od przymusu picia
Ja - nałogowo szukająca miłości u innych
Ja - nałogowo innych ratująca
Ja - nałogowo się zamartwiająca
Ja - nałogowo karmiąca się lękami
Ja - nałogowo odsuwająca od siebie szczęście
Ja - nałogowo cierpiąca
Ja..... no właśnie, nałogowo się oceniająca, perfekcyjna, nie wierząca w siebie
Ja - nie cienia, ale własnego światła się bojąca

Tak więc Tato, teraz już widzę wyraźnie
Oboje mamy za uszami...
Ty swoje, a ja swoje...
Ale to i tak to samo
Tatku, za Ciebie i za mnie i za lepsze czasy
I za tych co myślą, że lepsi, bo nie piją, nie biją i w trzeźwości żyją
Już to widzę
I schodzę z piedestału
Jestem z Ciebie i z Mamy
A wiesz Tatku, ze Mama nałogowo ogląda seriale...?
No tak... wszyscy coś mamy, coś co nas goni a my uciekamy

Tato, nie wybieraj mnie na swojego rodzica
Nie zgadzam się
Nie odpłacę Ci pięknym za nadobne
Już nie.
Już nic nie jesteś mi winien
Ani ja Tobie
Zostawiam sobie te najlepsze skrawki naszej wspólnej drogi
Niewiele ich, ale tym lepiej
Łatwiej mi będzie się na nich skoncentrować
Żyję Tato, wciąż żyję
I jakby ostatnio chce mi się wiecej, chce mi się bardziej i chce mi się piękniej

Wiesz...? 
Odkryłam, że Ty mi pokazałeś, czego mam w życiu nie mieć
Od czego uciekać, gdzie pieprz rośnie
Czego nie wybierać i za czym nie podążać
Czego kobieta nigdy nie powinna sobie robić
Bardzo Ci za to dziękuję.

Wiesz...?
Pamiętam jak nasladowałeś innych, a ja pękałam ze śmiechu
Pamiętasz?
I tak, udawanie innych rozśmiesza
Zapamiętam.

Pamiętam Twoją fascynację geografią i dzikimi zwierzętami
Mam nadzieję, że teraz podróżujesz i spełniasz swoje marzenia

A wiesz...?
Jeszcze Ci muszę powiedzieć coś bardzo ważnego...
Zobaczyłam ostatnio Ciebie w kimś innym...
Tak podobny, oczy Twoje i Babci, Twoje gesty, dłonie Twoje, mimika... 
Pomyślałam, że może widzę Tego Ciebie, Który siedział cicho, ściśnięty lękiem i niewiarą w siebie?
Wiesz...? Ma na imię tak jak Ty.
Pozdrawiam Ciebie w Nim.

Dobrze mi Tato,
Jakoś tak lżej
Oddychać mi się chce
I śpiewać mi się chce
I płakać mi się chce
Nie boję sie tego co czuję

Kocham Cię!

PS. No i popatrz... najpierw zatańczyłam, a potem się rozliczyłam...
Jak zwykle na odwrót  😊💚💚

02 lutego 2019

Miejsca z dzieciństwa, niby inne a wciąż takie same
Niby inne, a wciąż kochane
Jak tam stanąć to wyłania się to co zapomniane
I ciekawe, że wcale nie to dramatyczne
To dramatyczne nagle zostaje oświetlone tym pięknym
Tym co pachnie choinką,
Co grzeje ciepłem pieca po powrocie z sanek
Koi zapachem pomarańczy, cudem gdzieś zdobytych
Zachwyca pięknem drzewa, którego już nie ma
Ptasią radością za oknem
Wszystkim tym co przypomina, że Rodzice to też Dzieci
Tym co sprawia, że pierwszy raz czuje się miłość do podwórkowych plotkarek
I czarownic straszących miotłami

Stoisz w tym miejscu i wszystko płynie, przepływa, wypływa
Patrzysz na prawo i patrzysz na lewo
I obie strony kochasz, ale ta prawa ciągnie najbardziej
Za prawą tęsknisz ogromnie
I wiesz, że już nie wróci
Tam już nie ma tego co było
Jest, ale już nowe, już inne, już tam ktoś inny
I wiesz, że to zostało tylko w Twoim wewnętrznym kuferku
Wiesz, że zawsze możesz tam zajrzeć, popatrzeć i poczuć to co było

Podwórko z dzieciństwa
Miejsce startu kiedyś i dzisiaj
Kiedyś jako Dziecko
Dzisiaj dla Dziecka, które dorosło i z tamtym rozdziałem się żegna
I bardzo nie chce
Chce tam zostać i chce żeby wszystko wróciło
Ale właśnie tam widzi, że tego już nie ma, nie wróci
To nie Tamto ma wrócić, to Ty masz wrócić do Życia

Jeszcze ta droga w stronę mostu
Lewa strona, w dół... taka znajoma
A potem w górę, prawą stroną z powrotem
Niby powrót
Ale do Świata
Do Centrum
Do Siebie
Do swojego Nowego Życia

Odwracam się jeszcze raz
Ale już z pewnością, że nie ma żalu, nienawiści, goryczy
Zostało Dziękuję za Wszystko
Za Rodziców
Za Czas
Za Miejsce
Za Wszystko co Było

I za Wszystko co Będzie

29 stycznia 2019

Życie jedno, a dróg tyle
Jedne już zerwane, a inne dopiero w fastrydze
Jedne się kończą, inne zaczynają
Jedne wyboiste, a inne z górki, lekkie i radosne

I wszystkie uszyte na miarę
Wszystkie wedle Twoich życzeń
Nie ma takich "przez pomyłkę"
Wszystkie są i będą, bo być miały
Są takie dla serc samotnych i takie dla dwojga

Podąża serce za sercem
Czy zdąży?
Jak ma zdążyć to zdąża
W innym przypadku to i tak tylko mrzonka
Ego lubi zabawę w chowanego
Serce prostą drogą podąża

Serca cerowane...
Drogi fastrygowane...

Zacznijmy wszystko od nowa.

08 października 2018

Modlitwa

Boże! gdziekolwiek jesteś
We mnie, nade mną
Koło mnie, przede mną...
Proszę, przytul mnie
Proszę, otul mnie
Błagam, nie pozwól mi się unicestwić
Nie proszę byś mnie usłyszał
Proszę, byś pomógł mi usłyszeć Ciebie
Proszę, pomóż mi zdjąć te klapki z oczu
Proszę, pomóż mi zerwać tę obrożę z szyi
Proszę, pomóż mi rozwalić te więzienne kraty
Błagam, nie pozwól mi kopać głębszego dołu
Proszę, tchnij we mnie ŻYCIE
Proszę, wyciągnij mnie z tego grobu
Proszę, podaj mi rękę i wytłumacz, że mogę już wyjść z tej ciemnej dziury
Proszę, przypomnij mi jak to jest Ciebie czuć i kochać
Proszę, przepłyń przeze mnie
Błagam, pomóż mi poczuć to za czym tęsknię
Albo zabierz ode mnie tę tęsknotę
Usuń mi spod nóg najoporniejszy kamień
Mnie samą
Amen!

19 lipca 2018

Miłość

W każdym dniu
W każdej chwili
W każdym momencie
Płynie do Ciebie Miłość
Pozwól Jej na to
Pozwól Ją sobie poczuć
Jest jak ocean
Pozwól sobie poczuć ten ocean
Jesteś tym oceanem
Usłysz jego szum w sobie i poczuj jak faluje
Pozwól, niech Cię otuli swoim zapachem,
Swoją siłą i bezkresem
Nie szukaj Jej na zewnątrz
W ogóle Jej nie szukaj
Ona już jest i czeka
Czeka aż pozwolisz sobie Ją poczuć
Całą sobą, każdą częścią siebie
Pozwól Jej być Twoim Drogowskazem,
Przyjaciółką, Matką, Ojcem,
Mistrzem
Pozwól Jej być Wszystkim Co Masz
Wtedy zrozumiesz czym jest Piękno
Zrozumiesz, że nie zależy od atrakcyjności
Pojmiesz, że nikt Ci go nie może dać, ani odebrać
Piękno jest Twoje
Atrakcyjność dzisiaj jest, jutro może zniknąć
Piękno jest zawsze
To coś z czym przychodzisz i co zabierasz ze sobą
Piękno jest tą Miłością, która emanuje z Ciebie
Jak w końcu pozwolisz sobie Ją poczuć
Wtedy możesz obdarować Nią cały świat
A Jej i tak wciąż będzie więcej i więcej...
I wtedy wszystko jest takie jakie jest
I wszyscy są tacy jacy są
Wtedy nikogo nie uzależniasz i nie przywiązujesz
Nie kłamiesz
Nie manipulujesz
Nie kokietujesz
Nie potrzebujesz sztuczek
Kochasz, po prostu...
Bez strachu, czy Ci się opłaci
Wtedy jesteś Miłością
I obdarzasz Miłością
Wiesz, że każdy jest jakąś częścią Ciebie, którą kochasz
Żadna część Ciebie już nie musi żebrać o Twoją uwagę
Wszystko jest ukochane
Takie jakie jest
I wszystko płynie
I Ty płyniesz, spokojnie, bez lęku.

14 lipca 2018

Wsłuchaj się w Siebie

Słuchaj swojego wewnętrznego głosu
Swojego serca, jego rytmu
Swojej wewnętrznej melodii
Tylko wtedy możesz mieć pewność, że dojdziesz tam, gdzie masz dojść
Nikt nie odpowie Ci, gdzie jest Twoje miejsce
I co naprawdę masz robić
Jeżeli twierdzi, że wie to w rzeczywistości mówi o sobie
Wszystko jest w Tobie
Cała prawda o Tobie
Na zewnątrz są tylko wyzwalacze
Do Ciebie należy wybór co chcesz z tym zrobić
Wszystko co słyszysz, kiedyś pomyślałaś
Wszystko co widzisz, kiedyś zaprojektowałaś
Przyglądaj się, słuchaj i decyduj
Zdecyduj co ma wzrastać, a co już jest zbędne
Niech się rozpłynie, odejdzie
Oddaj to razem z przywiązaniem do tego
Czego pragniesz?
Nie pragnij
Stań się tym
Wsłuchaj się w siebie
W swój wewnętrzny taniec
Tam jesteś Ty
Wszystko o Tobie i dla Ciebie
Tam jest Twój Wewnętrzny Bóg
Czeka cierpliwie aż zrozumiesz, że nigdzie nie musisz Go szukać
On się nie zgubił, nie zostawił Cię, nie odleciał i nie zniknął
Jest w Tobie i czeka aż te wszystkie pytania, które stawiasz na zewnątrz, zadasz Jemu
I wreszcie będzie mógł Ci wyraźnie odpowiedzieć
Tobie i nikomu innemu.

03 lipca 2018

Z Miłości do Gabi

Przyszłaś w zimową noc
Ale nasza Droga zaczęła się wiosną
Przez kilka miesięcy marzyłam o jednym, żebyś była dziewczynką i żebyś była zdrowa
A może to nie było marzenie?
Może pamiętałam, że masz być dziewczynką...?
Usłyszałam, że jesteś piękna i zdrowa
A kiedy już Cię zobaczyłam, pomyślałam że jesteś najpiękniejszym dzieckiem jakie kiedykolwiek widziałam
Byłaś mięciutka, różowa i cieplutka
Twoja buzia była uśmiechnięta i miałaś zmrużone oczko
Można by powiedzieć - Taki Mały Trefniś patrzący na świat z przymrużeniem oka

Twój Tata świętujący Twoje narodziny
Twierdzący, że to najpiękniejsza Dziewczyna w Jego życiu
Swoje pierwsze kroki zrobiłaś do Taty
On wyciągnął ręce, a Ty podreptałaś w Jego stronę na tych swoich małych, tłustych nóżkach
I dzisiaj dziękuję Bogu, że to właśnie w Jego stronę poszłaś,
Że Ci na to pozwoliłam
I że Jemu pozwoliłam wyciągnąć ręce do Ciebie
Jakbym przeczuwała, że to po raz ostatni...

Kiedyś miałam swoje wyobrażenia kim powinnaś być, jaka masz być
Co masz robić, a czego nie powinnaś
Jak żyć, żeby mnie zadowolić
A dzisiaj wiem jedno
Jesteś doskonała taka jaka jesteś
Jesteś taka jaka masz być i żadna inna
Uwalniam Cię od wszystkich moich wyobrażeń i niespełnionych ambicji
Uwalniam Cię od wszystkich moich lęków o Ciebie
Masz prawo żyć tak jak chcesz
Masz prawo do swoich marzeń i pragnień
Masz prawo do swojej własnej Drogi
Masz prawo być wolna od koncepcji na Twój temat
Masz prawo być wolna od przypiętych etykietek

Jesteś z nas, Twoich Rodziców
Ale nie jesteś naszą własnością
Do nikogo nie należysz
Jesteś Dzieckiem Boga
Jego doskonałym Dziełem
I pragnieniem Duszy
A ja tylko zgodziłam się przyjąć rolę Twojej Mamy
Ale to najpiękniejsza Rola
I dziękuję, że mnie nią obdarzyłaś
Kocham Cię miłością bezwarunkową i dlatego chcę żebyś była Wolna

Pozostań sobą
Jesteś Jedyna i Niepowtarzalna
Kieruj się Intuicją
Masz Ją silniejszą, niż chcesz uwierzyć
Uwierz w Siebie
Kochaj Siebie
Pozwól sobie dostrzec swoje Światło
I nie wstydź się swojej Wrażliwości, bo jest Piękna.

29 czerwca 2018

Pożegnaj żeby powitać

Czego chcesz?
Określ się
Jeśli nie wiesz, czego chcesz
To zacznij od tego, czego nie chcesz
Co Ci ciąży?
Co Ci wadzi?
Co Cię męczy i gdzie Cię prowadzi?
Podziękuj temu i zostaw to
Niech odejdzie uwolnione
Pooddychaj i poczekaj
Patrz co płynie do Ciebie z lekkością
Wyciągnij do tego ręce i powitaj z miłością
Potem poproś niech Cię prowadzi
Nie pytaj dokąd i czy Cię zdradzi
Bądź w tym obecna i czuj całą sobą
Poczuj jak bardzo teraz jest Twoje
Jak nie ciąży i nie uwiera
Jak lekko Ci z tym i dobrze
Nikt Ci tego nie dał
Przyszło z Ciebie
I z Tobą zostanie.

Prezent

Patrz śmiało przed siebie
Dostałaś cudowny prezent
Rozwijaj go
Odwijaj powoli i cierpliwie
Z tych misternie zawiązanych wstążek
Przyfrunął z przeszłości
Barwny jak motyl
Usiadł na ramieniu i siedzi
Pielęgnuj go i rozwijaj
Nie bój się, nie odleci

25 czerwca 2018

Przywiązanie

Strach ma wielkie oczy
Są takie piękne, hipnotyzujące
Można się w nich zatopić i zatracić
I można się w tym strachu zakochać
I tak trwać
I nic nie robić
Bo przecież strach paraliżuje
Można go kochać do bólu i nienawidzić
Trzymać go w sobie
Więzić i być uwięzionym
Taki taniec...
Ty go nie puszczasz, a on Cię prowadzi
Jak go puścisz co Ci zostanie?
Jak go puścisz paraliż odejdzie
I co wtedy zrobisz?
Pojawi się Spokój, którego nie znasz
Wszyscy starzy druhowie znikną...
Kłamstwa, działanie na oślep, agresja, paraliż...puszczą Cię kantem
Zostaniesz Ty i ten Spokój, którego nie znasz
Cisza bez upierdliwego Co dalej...?
Nie znasz tego, więc wolisz się bać
Chcesz tańczyć, ale wybierasz nie ten taniec.

24 czerwca 2018

Skarb

Co Cię tak drażni u innych?
Czemu cudze tak Cię denerwuje?
Co Cię tak uwiera w oku?
Zajrzyj w nie
Wejdź głęboko, choć własna ciemność Cię przeraża
Znajdź to co uwiera
Powitaj z miłością i podziękuj
Podziękuj, bo uwierało Cię z miłości do Ciebie
Pokazywało, gdzie masz szukać tego czegoś o czym nawet nie marzyłeś
Czego sobie nie wyobrażałeś
Czego często zazdrościłeś
Tej perły na dnie, której się nie spodziewałeś.

Krótki wiersz o Miłości

Siedzi sobie Miłość w kącie i czeka
Czeka, ale nie na to, że ktoś ją nazwie
Że ktoś ją zdefiniuje
Że ktoś ją określi
Czeka na to, że ktoś ją wreszcie poczuje
Poczuje głęboko
Poczuje tak bardzo, że nie będzie mógł opisać
Poczuje tak mocno, że nie będzie chciał nazywać
Przyjmie w ciemno, bez tych wszystkich dysput czym jest, a czym nie jest
Bez oczekiwań, założeń i warunków
Zanurzy się w niej i rozpłynie
Zatraci i zniknie
A ona go wtedy stworzy na nowo.

23 czerwca 2018

Wolność

Nieważne co widzisz
Nieważne co słyszysz
Nieważne kto do Ciebie mówi
Ważne co czujesz
Co czujesz jak na coś patrzysz?
Co czujesz, kiedy kogoś słuchasz?
Co Ci drga? Co Ci to robi?
To jest Twój drogowskaz
To jest ten kierunek
To tam masz zajrzeć
Tego kto to wywołał puść wolno
Puść wolno wszystkich, którzy do tej pory jawili Ci się jako winni
Puść wolno myśl o swojej winie
Uginasz się pod ciężarem myśli, słów o Tobie, cudzych prawd i swoich kłamstw
Pod ciężarem cudzych pochlebstw, kalkulacji, dobrych rad
Opróżnij ten bagaż
Zostaw tylko to co czujesz, że Twoje
Poczuj!
Patrz i czuj!
Słuchaj i czuj!
Poczuj siebie od nowa
Poczuj po swojemu
Puszczaj wszystkie nitki i czuj
Zacznij od tych z którymi najtrudniej Ci się rozstać
Puść te wszystkie demony, które hodujesz w swojej głowie od lat
Puść je, uwolnione zmienią się w piękne latawce
Puść myśl, że musisz się rozwijać
Zostaw tylko postanowienie,  że od tej pory będziesz się odwijać
Odwijać z tych wszystkich opowieści na swój temat
Aż staniesz się swoją Najprawdziwszą Prawdą
Wolnością za którą tak tęsknisz.

Dzień Ojca

Tato byłeś taki jaki miałeś być
Dałeś mi wszystko co miałeś mi dać
Tyle ile wtedy było mi potrzebne do wzrastania
Teraz możesz juz dać mi więcej
Teraz, kiedy już Cię tu nie ma Ty Jesteś inaczej
Jesteś w moim sercu
Jesteś przy mnie
Teraz możesz już wysyłać do mnie czystą miłość jak Dusza dla Duszy
I ja Ją czuję
Czuję tę Miłość i czuję Wsparcie
Teraz już może płynąć
Z lekkością
Kiedyś nie umiałam dziękować Ci za życie
Dzisiaj dziękuję za wszystko
Dzisiaj mogę już dać Ci laurkę, bo dzisiaj wiem że ją przyjmiesz.

19 czerwca 2018

Rozwiń skrzydła

Rozwiń skrzydła
Gotowość do lotu już masz
Unieś się ponad swój strach
Zamknij oczy i leć choćby tyłem
Nie jesteś sama i nigdy nie byłaś
Masz w sobie siłę
Daj się prowadzić
Puść wszystkie sznurki
Zwolnij umysł
Odpuść kontrolę
I wreszcie zdaj się na swą Wyższą Wolę