poniedziałek, 8 października 2018

Modlitwa

Boże! gdziekolwiek jesteś
We mnie, nade mną
Koło mnie, przede mną...
Proszę, przytul mnie
Proszę, otul mnie
Błagam, nie pozwól mi się unicestwić
Nie proszę byś mnie usłyszał
Proszę, byś pomógł mi usłyszeć Ciebie
Proszę, pomóż mi zdjąć te klapki z oczu
Proszę, pomóż mi zerwać tę obrożę z szyi
Proszę, pomóż mi rozwalić te więzienne kraty
Błagam, nie pozwól mi kopać głębszego dołu
Proszę, tchnij we mnie ŻYCIE
Proszę, wyciągnij mnie z tego grobu
Proszę, podaj mi rękę i wytłumacz, że mogę już wyjść z tej ciemnej dziury
Proszę, przypomnij mi jak to jest Ciebie czuć i kochać
Proszę, przepłyń przeze mnie
Błagam, pomóż mi poczuć to za czym tęsknię
Albo zabierz ode mnie tę tęsknotę
Usuń mi spod nóg najoporniejszy kamień
Mnie samą
Amen!

czwartek, 19 lipca 2018

Miłość

W każdym dniu
W każdej chwili
W każdym momencie
Płynie do Ciebie Miłość
Pozwól Jej na to
Pozwól Ją sobie poczuć
Jest jak ocean
Pozwól sobie poczuć ten ocean
Jesteś tym oceanem
Usłysz jego szum w sobie i poczuj jak faluje
Pozwól, niech Cię otuli swoim zapachem,
Swoją siłą i bezkresem
Nie szukaj Jej na zewnątrz
W ogóle Jej nie szukaj
Ona już jest i czeka
Czeka aż pozwolisz sobie Ją poczuć
Całą sobą, każdą częścią siebie
Pozwól Jej być Twoim Drogowskazem,
Przyjaciółką, Matką, Ojcem,
Mistrzem
Pozwól Jej być Wszystkim Co Masz
Wtedy zrozumiesz czym jest Piękno
Zrozumiesz, że nie zależy od atrakcyjności
Pojmiesz, że nikt Ci go nie może dać, ani odebrać
Piękno jest Twoje
Atrakcyjność dzisiaj jest, jutro może zniknąć
Piękno jest zawsze
To coś z czym przychodzisz i co zabierasz ze sobą
Piękno jest tą Miłością, która emanuje z Ciebie
Jak w końcu pozwolisz sobie Ją poczuć
Wtedy możesz obdarować Nią cały świat
A Jej i tak wciąż będzie więcej i więcej...
I wtedy wszystko jest takie jakie jest
I wszyscy są tacy jacy są
Wtedy nikogo nie uzależniasz i nie przywiązujesz
Nie kłamiesz
Nie manipulujesz
Nie kokietujesz
Nie potrzebujesz sztuczek
Kochasz, po prostu...
Bez strachu, czy Ci się opłaci
Wtedy jesteś Miłością
I obdarzasz Miłością
Wiesz, że każdy jest jakąś częścią Ciebie, którą kochasz
Żadna część Ciebie już nie musi żebrać o Twoją uwagę
Wszystko jest ukochane
Takie jakie jest
I wszystko płynie
I Ty płyniesz, spokojnie, bez lęku.

sobota, 14 lipca 2018

Wsłuchaj się w Siebie

Słuchaj swojego wewnętrznego głosu
Swojego serca, jego rytmu
Swojej wewnętrznej melodii
Tylko wtedy możesz mieć pewność, że dojdziesz tam, gdzie masz dojść
Nikt nie odpowie Ci, gdzie jest Twoje miejsce
I co naprawdę masz robić
Jeżeli twierdzi, że wie to w rzeczywistości mówi o sobie
Wszystko jest w Tobie
Cała prawda o Tobie
Na zewnątrz są tylko wyzwalacze
Do Ciebie należy wybór co chcesz z tym zrobić
Wszystko co słyszysz, kiedyś pomyślałaś
Wszystko co widzisz, kiedyś zaprojektowałaś
Przyglądaj się, słuchaj i decyduj
Zdecyduj co ma wzrastać, a co już jest zbędne
Niech się rozpłynie, odejdzie
Oddaj to razem z przywiązaniem do tego
Czego pragniesz?
Nie pragnij
Stań się tym
Wsłuchaj się w siebie
W swój wewnętrzny taniec
Tam jesteś Ty
Wszystko o Tobie i dla Ciebie
Tam jest Twój Wewnętrzny Bóg
Czeka cierpliwie aż zrozumiesz, że nigdzie nie musisz Go szukać
On się nie zgubił, nie zostawił Cię, nie odleciał i nie zniknął
Jest w Tobie i czeka aż te wszystkie pytania, które stawiasz na zewnątrz, zadasz Jemu
I wreszcie będzie mógł Ci wyraźnie odpowiedzieć
Tobie i nikomu innemu.

wtorek, 3 lipca 2018

Z Miłości do Gabi

Przyszłaś w zimową noc
Ale nasza Droga zaczęła się wiosną
Przez kilka miesięcy marzyłam o jednym, żebyś była dziewczynką i żebyś była zdrowa
A może to nie było marzenie?
Może pamiętałam, że masz być dziewczynką...?
Usłyszałam, że jesteś piękna i zdrowa
A kiedy już Cię zobaczyłam, pomyślałam że jesteś najpiękniejszym dzieckiem jakie kiedykolwiek widziałam
Byłaś mięciutka, różowa i cieplutka
Twoja buzia była uśmiechnięta i miałaś zmrużone oczko
Można by powiedzieć - Taki Mały Trefniś patrzący na świat z przymrużeniem oka

Twój Tata świętujący Twoje narodziny
Twierdzący, że to najpiękniejsza Dziewczyna w Jego życiu
Swoje pierwsze kroki zrobiłaś do Taty
On wyciągnął ręce, a Ty podreptałaś w Jego stronę na tych swoich małych, tłustych nóżkach
I dzisiaj dziękuję Bogu, że to właśnie w Jego stronę poszłaś,
Że Ci na to pozwoliłam
I że Jemu pozwoliłam wyciągnąć ręce do Ciebie
Jakbym przeczuwała, że to po raz ostatni...

Kiedyś miałam swoje wyobrażenia kim powinnaś być, jaka masz być
Co masz robić, a czego nie powinnaś
Jak żyć, żeby mnie zadowolić
A dzisiaj wiem jedno
Jesteś doskonała taka jaka jesteś
Jesteś taka jaka masz być i żadna inna
Uwalniam Cię od wszystkich moich wyobrażeń i niespełnionych ambicji
Uwalniam Cię od wszystkich moich lęków o Ciebie
Masz prawo żyć tak jak chcesz
Masz prawo do swoich marzeń i pragnień
Masz prawo do swojej własnej Drogi
Masz prawo być wolna od koncepcji na Twój temat
Masz prawo być wolna od przypiętych etykietek

Jesteś z nas, Twoich Rodziców
Ale nie jesteś naszą własnością
Do nikogo nie należysz
Jesteś Dzieckiem Boga
Jego doskonałym Dziełem
I pragnieniem Duszy
A ja tylko zgodziłam się przyjąć rolę Twojej Mamy
Ale to najpiękniejsza Rola
I dziękuję, że mnie nią obdarzyłaś
Kocham Cię miłością bezwarunkową i dlatego chcę żebyś była Wolna

Pozostań sobą
Jesteś Jedyna i Niepowtarzalna
Kieruj się Intuicją
Masz Ją silniejszą, niż chcesz uwierzyć
Uwierz w Siebie
Kochaj Siebie
Pozwól sobie dostrzec swoje Światło
I nie wstydź się swojej Wrażliwości, bo jest Piękna.

Kapelusz

Kapelusz... trochę inny niż wszystkie
Bez regularności i szyku
Nie trendy
Wygląda jak z dziurą
Ale kolorowy... i czeka
Czeka aż ściągniesz ten doskonały
Ten pasujący
Zadający szyku
Ten doskonały
Uszyty przez kogoś
Może dla tysiąca innych...
Zdejmij go i puść
Niech frunie
Niech leci tam, gdzie ma dolecieć
Ktoś inny na niego czeka
Załóż tego cudaka
Cudak jest dziwny
Cudak jest nieokreślony i nienazwany
Uszyty jest dla Ciebie
Tylko dla Ciebie
Cudak uszyty na miarę
Dla Ciebie i od Ciebie
Nikomu nie będzie pasował
Tylko Tobie
Tylko Ty będziesz w nim rozkwitać
Każdy inny będzie czuł się w nim jak błazen
Włóż ten kapelusz
Czeka smutny, że go nie chcesz
Że szukasz w nim sensu i bezpieczeństwa
Chcesz mieć gwarancję, zanim go założysz
Że zajdziesz w nim tam, gdzie myślisz, że chcesz dojść
A on jest przecież inny
Nie poddaje się zimnym kalkulacjom i analizom
Nie martwi się, czy zapewnisz mu wszystko, żeby piękniał i rozkwitał
Chce tylko, żebyś go założyła
Nie wstydziła się, że go masz
Nie bała się, że ktoś nazwie Cię wariatką
Chce żebyś go nosiła z radością
Wie, że nic nie będzie tak pasowało do Ciebie jak właśnie on
Jak Cudak do Cudaka.

piątek, 29 czerwca 2018

Pożegnaj żeby powitać

Czego chcesz?
Określ się
Jeśli nie wiesz, czego chcesz
To zacznij od tego, czego nie chcesz
Co Ci ciąży?
Co Ci wadzi?
Co Cię męczy i gdzie Cię prowadzi?
Podziękuj temu i zostaw to
Niech odejdzie uwolnione
Pooddychaj i poczekaj
Patrz co płynie do Ciebie z lekkością
Wyciągnij do tego ręce i powitaj z miłością
Potem poproś niech Cię prowadzi
Nie pytaj dokąd i czy Cię zdradzi
Bądź w tym obecna i czuj całą sobą
Poczuj jak bardzo teraz jest Twoje
Jak nie ciąży i nie uwiera
Jak lekko Ci z tym i dobrze
Nikt Ci tego nie dał
Przyszło z Ciebie
I z Tobą zostanie.

Prezent

Patrz śmiało przed siebie
Dostałaś cudowny prezent
Rozwijaj go
Odwijaj powoli i cierpliwie
Z tych misternie zawiązanych wstążek
Przyfrunął z przeszłości
Barwny jak motyl
Usiadł na ramieniu i siedzi
Pielęgnuj go i rozwijaj
Nie bój się, nie odleci

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Przywiązanie

Strach ma wielkie oczy
Są takie piękne, hipnotyzujące
Można się w nich zatopić i zatracić
I można się w tym strachu zakochać
I tak trwać
I nic nie robić
Bo przecież strach paraliżuje
Można go kochać do bólu i nienawidzić
Trzymać go w sobie
Więzić i być uwięzionym
Taki taniec...
Ty go nie puszczasz, a on Cię prowadzi
Jak go puścisz co Ci zostanie?
Jak go puścisz paraliż odejdzie
I co wtedy zrobisz?
Pojawi się Spokój, którego nie znasz
Wszyscy starzy druhowie znikną...
Kłamstwa, działanie na oślep, agresja, paraliż...puszczą Cię kantem
Zostaniesz Ty i ten Spokój, którego nie znasz
Cisza bez upierdliwego Co dalej...?
Nie znasz tego, więc wolisz się bać
Chcesz tańczyć, ale wybierasz nie ten taniec.

niedziela, 24 czerwca 2018

Skarb

Co Cię tak drażni u innych?
Czemu cudze tak Cię denerwuje?
Co Cię tak uwiera w oku?
Zajrzyj w nie
Wejdź głęboko, choć własna ciemność Cię przeraża
Znajdź to co uwiera
Powitaj z miłością i podziękuj
Podziękuj, bo uwierało Cię z miłości do Ciebie
Pokazywało, gdzie masz szukać tego czegoś o czym nawet nie marzyłeś
Czego sobie nie wyobrażałeś
Czego często zazdrościłeś
Tej perły na dnie, której się nie spodziewałeś.